Wpisz szukaną frazę.

sikający kot

Dlaczego koty sikają poza kuwetą?

48 komentarzy

  • Agata napisał(a):

    Mój kociak niestety męczy się z problemami z pęcherzem… niestety nerki i pęcherz to dość częste kocie dolegliwości. Na szczęście po kuracji antybiotykowej już jest nieco lepiej.

  • Iza napisał(a):

    Dzień dobry!
    Zastanawiam się czy mój beznadziejny przypadek znajdzie tu jakąś poradę. Przygarnęliśmy 2 lata temu kotkę-emerytkę ze schroniska. Cierpi na IBD, więc jest stale na sterydach, na szczęście już od ponad roku problemy z układem gastrycznym są opanowane i nawet udało nam ię zmniejszyć dawkę na cyt. weterynarza “homeopatyczną” ;P Niestety kici zdarza się posikiwać na kanapę – ma takie epizody, które trwają kilka dni raz na 2-3 miesiące. Zawsze ma wtedy wykonywane pełne badania moczu i krwi, ale zwykle nie widać tam większych niepokojących zmian (jeśli widać serwujemy antybiotyk i przechodzi, ale zwykle są to tylko nieznacznie przekroczone normy). Ostatnio również w badaniach nic nie wyszło (marginalne przesunięcia PH względem normy), więc standardowo dostała suplementy UrinoVet i obróżkę feromonową. Tym razem jednak to nie wystarczyło :/ Kot na 3-4 razy wizyty na siku jeden raz wybiera na kanapę (pozostałe w kuwecie). Mielimy już wizytę behawiorysty (jakiś rok temu) i sam przyznał, że w nas nie widzi problemu i wszystkie podręcznikowe zachowania mamy opanowane, więc musi to być problem zdrowotny. Weterynarze natomiast mówią, że jest to problem behawioralny 🙁 Jesteśmy więc przerzucani od specjalisty do specjalisty i trochę się już gubimy w ilości diagnoz – przeszliśmy nawet silne leki uspokajające, ale problem też powracał (nie w trakcie kuracji psychotropami, ale np. 1-3 miesiące po). Gdzie mogę szukać przyczyny, skoro ani weterynarz, ani behawiorysta nie widzi problemów, a kot nadal pokazuje, że coś jest nie tak?

    • Koci Tata napisał(a):

      Cześć Izo,

      na początku przyjmiemy pozytywny scenariusz, że behawiorysta oraz weterynarz mają racje (kot jest zdrowy fizycznie i psychicznie). W takim przypadku pozostaje nam kuweta oraz kanapa.

      Jeżeli masz taką możliwość, przetestowałbym dwie kuwety. Nie musisz od razu kupować drugiej, możesz np. zrobić z szuflady, bądź zbić deski tak, aby stworzyć prowizoryczną kuwetę w ramach testu. Być może problem leży w niej.

      Cięższą do załatwienia sprawą może być sama kanapa. Z czego jest ona wykonana? Zdarza się, że koty obsikują dany przedmiot, ponieważ zawiera on coś, co nie odpowiada kociej naturze. Spotkałem się z tym, że koty sikały na parapet, ponieważ stała tam trująca roślina dla nich, albo na poduszki, ponieważ zawierały coś, co podrażniało kota.

  • Agata napisał(a):

    Mój kot na początku załatwiał się tylko pod prysznic. Na szczęście szybko nauczył się korzystania z kuwety i juz nigdy mu się nie zdarzyło załatwić w innym miejscu.

  • Ola napisał(a):

    Dzień dobry, mam wysterylizowanego 4 letniego kocura. Nigdy nie sikal poza kuwetą, ale od jakiegoś czasu zdarza mu się sikac w dziwnych miejsach – prysznic, plastikowa miska czy koszyk na pranie… (Nigdy w innych) Kot mieszka w domu, od czasu do czasu wychodzi pod opieką na podwórko gdzie lubił się załatwiać. Teraz już bardzo rzadko załatwia się na dworze. Kiedy dopomina się wyjścia i zostaje “włożony” do kuwety załatwi się w niej jednak sam z siebie tego nie chce… (jednak nikt go na siłę nie zmusza). Co robic? Jakie badania zrobić by upewnić sie, że nie jest chory?

    • Koci Tata napisał(a):

      Cześć Olu,

      możliwe, że kotu kuweta kojarzy się z bólem, stąd sam niezbyt chce tam wejść oraz sika w innych miejscach. Weterynarz z pewnością będzie wiedział, jakie badania zrobić. Zapewne zbada pęcherz, pobierze mocz i może krew.

  • Zuza napisał(a):

    Ja posiadam dwie 13-letnie kotki. mieszkały od małego razem ze starsza panią. Teraz od 2 miesięcy mieszkają u mnie. Jedna kotka od początku załatwiała sie ładnie do kuwety. Druga nie korzysta wgl albo jeżeli już to samo siusiu. Maja dwie kuwety. Kotka najczęściej siusiu robi pod prysznic, czasami do swojej kuwety, a kupkę zawsze na płytki w łazience. Co najciekawsze po tym jak załatwi sie pod prysznic lub na podłogę to zadowolona wchodzi do kuwety i zakopuje,… powietrze zakopuje bo w kuwecie nic nie ma. Probowalam nowe żwirki, wsadzałan do kuwety jej własną kupkę aby czuła na żwirku jej zapach, ale nic nie pomaga. Czy jest cis co mogę jeszcze zrobić?

    • Koci Tata napisał(a):

      Koniecznie udaj się do weterynarza. Często koty robią poza kuwetą, ponieważ kuweta kojarzy im się z bólem, podczas oddawania moczu lub kupy. Następnie próbuje to co zrobiła “zakopać”, ponieważ kopanie już z bólem się nie wiąże. Oczywiście jest to tylko teoria, które nie musi koniecznie sprawdzić się w przypadku Twojej kotki, ale badania musisz zrobić jak najszybciej, ponieważ prawdopodobnie coś ją męczy.

  • Ruda napisał(a):

    dlaczego sikaja. a lepiej mi powiedz czemu kot siku robi do kuwety A kupke poza :/ ale gdy przychodzi ruja to idzie normalnie do kuwety:(

    • Koci Tata napisał(a):

      Hej, warto wysterylizować kotkę. Niepotrzebnie się męczy, a sterylizacja/kastracja nie wypłynie negatywnie na jej funkcje życiowe, czy komfort życia, a wręcz przeciwnie, polepszy tylko. Dlatego najpierw warto wykonać ten zabieg.

      Powodami, dlaczego kotka tak robi może być choroba, która jest maskowana poprzez ruje. Dlatego warto zbadać kotkę, czy nie męczy ją jakaś choroba oraz wysterylizować/wykastrować.

  • Kamila napisał(a):

    Dzień dobry. Też mam problem z moją 3,5 letnią wykastrowana kicią. Zaczęła sikac na dywanik, łóżko oraz ciuchy i fotel. Nigdy wcześniej tak się nie zachowywała. Żwirek używamy ten sam od zawsze- Benek bez zapachowy . Kicia od małego mieszka ze swoją siostrą z którą dogaduje się mniej lub bardziej;) ostatnio przybył nam nowy kiciuś, owszem, lecz uwagi Mają wszystkie tak samo a ż gowniarzem ona właśnie dogaduje się najlepiej mimo swojej aspolecznej natury 😉 dlaczego tak jest i jak to wyleczyć? Zaznaczę że obszczywanie ciuchów i dywanikow było dużo wcześniej niż pojawienie się nowego lokatora

    • Koci Tata napisał(a):

      Hej,

      sikanie na łóżko i ciuchy może być prośbą kota, aby jeszcze więcej czasu mu poświęcać. W moim przypadku tak było pomimo, że wydawało mi się, że i tak dużo uwagi jej poświęcam. Spróbuj jeszcze więcej uwagi na nią zwracać i warto przebadać kotkę, czy fizycznie jest wszystko dobrze.

  • Marcela napisał(a):

    A jak mam rozumieć taką sytuację: kotka normalnie załatwia się ze wszystkim do kuwety, nigdzie indziej w domu jej się nie zdarza, ALE gdy tylko zostawimy otwarty prysznic – od razu idzie tam się zsikać. Nigdzie indziej, tylko pod prysznicem. Gdy jest zamknięty, czasem próbuje się do niego dostać drapiąc w jego drzwi – i co to ma znaczyć? 😀

    • Koci Tata napisał(a):

      Koty czasami sikają poza kuwetą, ponieważ ona kojarzy im się z bólem. Sikając gdzie indziej, wydaje im się, że mniej boli. Na początku warto dobrze zbadać kota, czy nic go nie męczy.

    • Kasia napisał(a):

      Mamy podobnie z nasza kotka. Fascynuje sie strasznie prysznicem i zlewem. Próbowaliśmy zostawić jej w zlewie miseczke z karma (faktycznie działało, kotka nie sikala tam gdzie miała jedzenie) ale gdy zabralismy znowu zaczela zalatwiac sie w zlewie.

      • Koci Tata napisał(a):

        A sikała w zastępstwie gdzieś indziej? Warto zrobić badania, tak jak w przypadku Kasi. Bądź co bądź, wyniki badań są najlepszym źródłem informacji.

  • Marta napisał(a):

    Nietypowy problem z kotem, znajdą, na moja mama. Jej kicia umie się załatwiać do kuwety, robiła tak bez problemu, aż do czasu gdy mama zaczęła ją wypuszczać, żeby sobie polatała na dworze(wieś). Nagle zaczęła się załatwiać tylko na dworze, w domu kuweta służy tylko do pokopania w niej. Jak wyjeżdża i zabiera kota ze sobą to nadal bez problemu kicia załatwia się w kuwecie. W domu trzyma tak długo, aż ktoś nie wróci z pracy i jej nie puści na dwór. Kilka razy jej się zdażyło, nie wytrzymać i zrobiła siku, raz na łóżko, a parę razy na podłogę.
    Masz może pomysł czemu kotu się odmieniło?

    • Koci Tata napisał(a):

      Z pewnością nie wypuszczaj kota, “aby sobie polatał” nawet, jeżeli jest to wieś. Nasze otoczenie nie jest ich naturalnym środowiskiem, ponieważ koty zostałe sprowadzone na nasz kontynent. Na koty czeka bardzo dużo zagrożeń, od samochodów, po trutki w jedzeniu i “ludzi” z wiatrówkami, kończąc na innych zwierzętach. Kotom jest dobrze w domach, gdzie jest bezpiecznie i ciepło.

      Problemu szukałbym w żwirku i kuwecie. Jakiego żwirki używasz?

  • Monika napisał(a):

    Proszę o pomoc, 13 stycznia adoptowałam 4ro miesięcznego kociaka. Po dwóch dniach zaczął sikać na pościel, zawsze rano. Od razu wet. polecił podawać leki wyciszające a po 10 dniach go wykastrowałam ponieważ męczył kotkę a mnie zaczął znaczyć. Jednak problem sikania pozostał. Dodam że w domu jest jeszcze druga kotka również 4ro miesięczna. Mają dwie kuwety w różnych miejscach. Koty dogadują się, bawią się razem. Chociaż na początku kotka warczała i prychała. Teraz już jej przeszło. Nie wiem skąd takie zachowanie?

    • Koci Tata napisał(a):

      Hej,

      sikanie na łóżko jest bardzo często próbą powiedzenia, abyś więcej uwagi poświęcała maluchowi. Spróbuj poświęcić mu więcej czasu.

  • Michał napisał(a):

    Mam kotkę, która okazuje swoje niezadowolenie siusianiem na łóżko (np, kiedy nie posprzątamy w kuwecie, albo ma za długie pazurki, czy to, że nie byliśmy w nocy w domu). Dodam, że robiliśmy wszelakie badania (kał, mocz, krew i usg) i kotka jest w pełni zdrowa. Kiedys siusiała cały czas poza kuwete ale po zmianie żwirku z silikonowego na bentonitowy, zdażało się to naprawdę rzadko (tylko żeby pokazać, że coś jej sie nie podoba), a od czasu przygarnięcia kolejnego kota (rok temu) już prawie wogóle nie siusia poza kuwete, co jest naprawdę dużym osiągnięciem dla nas 🙂 (jak go przyporwadziliśmy to troche więcej siusiała poza kuwetę, ale byliśmy na to gotowi). Niedługo się przeprowadzamy i wiem, że ona nie lubi zmian. Boje się, że spowrotem zacznie dużo siusiac poza kuwete. Jej siusianie raz na jakiś czas żeby pokazać, że jest niezadowolona, nie jest uciążliwe, bardzo łatwo ustalamy co było przyczyną ukarania nas. Problem jest taki, że ona nie ma ulubionego kocyka ani nawet zabawki, to jest czyścioszka i lubi wszystko co czyste. Czy jest jakiś inny sposób aby przyzwyczaić kota do nowego miejsca?

    • Koci Tata napisał(a):

      Wielkie gratulacje za to, że tak cierpliwie podchodzicie do niej i staracie się ją zrozumieć. Z pewnością przy przeprowadzce pomoże jej drugi kot.

      Kotka z pewnością na czymś śpi, np. wasza pościel. Pod tą pościelą warto spać już pierwszej nocy w nowym mieszkaniu, aby zapachy się jej kojarzyły. Warto, abyście poświęcali jej na początku więcej uwagi, ale w momencie w którym się gdzieś schowa, to niech tam siedzi. Sama zdecyduje się wyjść, jeżeli poczuje się bezpieczna.

  • Klaudia napisał(a):

    Witam. Kilka miesięcy temu kontaktowałam się z Panem w sprawie “diabelskiej”,czarnej kotki- Olci. Może Pan pamięta 🙂 Wszystko z nią w porządku, tylko niestety ma ciężkie relacje z naszym drugim kotem, dlatego występuje u niej problem załatwiania się wszędzie, tylko nie w kuwecie. Raz nawet dostałam niespodziankę… na blacie kuchennym. Jednak dałyśmy sobie z tym radę- kicia nauczyła się, że kiedy musi skorzystać z kuwetki musi dać nam znać. Zawsze kiedy głośno i długo miauczy wiemy, że trzeba ją zanieść na górę do jej pokoiku z kuwetą. Zamykamy tam pannę na 15 minut, żeby mogła się załatwić i wypuszczamy. Bardzo ciekawy wpis 🙂 Pozdrawiam.

    • Koci Tata napisał(a):

      Cześć Klaudio, dziękuję za miły komentarz.

      Powiedz proszę, czy próbowaliście postawić jeszcze jedną kuwetę na dole, aby nie nosić kotki na górę?

      • Klaudia napisał(a):

        Oczywiście. Mamy w domu dwie kuwety. Na dole i na górze. Niestety bez skutku. Nie pójdzie do kuwety. Woli załatwić się na szafce, dywanie, badz za kanapa. Musimy ja nosić.

        • Koci Tata napisał(a):

          Jak dobrze rozumiem, musicie ją nosić do tej kuwety na górze i tam załatwia sprawę. Ma również przeciętny kontakt z drugim kotem. Mam dwie propozycje:

          1. Próbowaliście zamienić kuwety między sobą?

          2. Kot podczas załatwienia swoich spraw w kuwecie jest podatny na ataki, czego są świadome. Jeżeli kotka ma napięte relacje z innym kotem, to możliwe, że nawołuje Was ponieważ jesteście pewnym buforem bezpieczeństwa dla niej w momencie, kiedy robi swoje do kuwety.

          • Klaudia napisał(a):

            Problem z kuweta zaczął się w okresie zimowym. Wtedy drugi kot nie chce wychodzić na dwór i cały czas siedzi w domu. Olcia jest tym faktem zestresowana i przestała załatwiać się do kuwety. Teraz właśnie jest o tyle komfortowo ze daje znać kiedy musi sie załatwić, a że u nas w domu zawsze ktoś jest to nie ma problemu z tym żeby ja nosić. Drugi kot tez czasami potrafi urządzić jakas demonstracje i np robi kupe na dywan albo sika do palmy w salonie. Ale to się zdarza bardzo rzadko. On albo idzie do kuwety normalnie, albo wychodzi do ogródka i tam się zalatwia. Nie korzysta z jej kuwety. On ma swoją, ona ma swoją. Mam nadzieję ze kiedy Rudy zacznie wychodzić częściej na dwór to i Olka nie będzie zestresowana jego obecnością i zacznie znowu normalnie sama chodzić do kuwety. Bo tak było kiedy kot wychodził. Problemy zaczęły się w momencie, kiedy muszą ze sobą przebywać całymi dniami. A nie wyobrażamy sobie, by pozbyć się któregokolwiek z nich.

          • Koci Tata napisał(a):

            Czyli wiemy, że problem leży w relacjach kotów. Warto rozważyć zakup dyfuzor z feromonem uspokajającym. Wpinasz do kontaktu i z czasem feromony się rozpowszechniają po mieszkaniu, przez co koty powinny być spokojniejsze. W zależności od powierzchni domu, możliwe, że będziesz musiała zakupić dwa.

            Jeżeli chodzi o wypuszczanie kotów, to powiedz proszę, czy ogródek jest zabezpieczony, aby koty nie mogły go opuścić? Na zewnątrz czai się naprawdę dużo zagrożeń, które mogą zaszkodzić zdrowiu kota, a nawet zabić.

      • Klaudia napisał(a):

        W naszym ogródku jest tylko ogrodzenie. Olka jak wychodzi na dwór to tylko na trawniku przed domem buszuje w trawce i poluje na owady. Jest strachliwa, więc nigdzie nie odchodzi, a poza tym nigdy nie wychodzi sama.Zawsze ktoś siedzi na podwórku i na nią czeka. Rudy natomiast jest z nami od wielu, wielu lat i owszem , wychodzi na dwór, jednak nigdy nie zdarzyło mu się oddalić poza teren podwórka. Lubi też po prostu usiąść na parapecie od zewnętrznej strony (parter) i obserwować otoczenie. Mieszkamy na kompletnym odludziu, więc nie ma tu nawet jednego samochodu. Jedyne co mnie martwi to jastrzębie. Przez ostatni rok obserwowałam co sie dzieje na podwórku, kiedy wychodzi kot. Zauważyłam, że codziennie przylatuje jastrząb, siada na drzewie obok naszego podwóka i patrzy w ogródek … Czy to możliwe, żeby polował na kota? Zaznaczam, że nasz kot jest naprawdę spory i wątpię, żeby jastrząb dał sobie z nim radę, ale jednak coś mnie niepokoi. Przecież nie mogę go zamknąć w domu, bo on tylko jak poczuje ciepło to wiesza się na oknach, żeby go wypuścić, a jak inaczej oprocz zwyklego ogrodzenia mogę zabezpieczyć podwóko?
        Dziękuję za odpowiedź.

        • Koci Tata napisał(a):

          Tak, jest możliwość zabezpieczania ogrodzenia tak, aby koty nie mogły wyjść poza nie. Tutaj znalazłem domowy sposób na to: http://www.koteria.org.pl/dom/siatka_ogrod.htm

          Wbrew pozorom jest sporo zabezpieczeń na ogrodzenia dla kotów i warto się z nimi zapoznać. Co do Jastrzębia to bądź co bądź jest to zagrożenie, ponieważ on, tak jak koty jest myśliwym.

  • Mazia napisał(a):

    Hej, u mnie problem sikania rozwiązała druga kuwetka położona w bardziej ‘odosobnionym’ miejscu w łazience obok prysznica 🙂 Na trop wpadłam gdyż mój mały mruczuś (mam tez starszą kotkę) nie sikał nigdy poza kuwetką gdy byliśmy u rodziców a w moim mieszkaniu ciągle i zastanawiałam się gdzie są różnice 🙂 Badania też zrobiłam ale nic nie wyszło a problem rozwiązała ze skutkiem natychmiastowym druga kuwetka 🙂

  • MJ napisał(a):

    Nasz (1 z 6, żaden inny nie ma z tym problemu) załatwia się w kuchni. Robi tam siusiu i to drugie też. Zauważyliśmy, że wiąże się to z… Tłumem w łazience. Jeśli ktoś w niej jest, czy my czy inne koty, Fred odrzuci pomysł pójścia do kuwety i powędruje załatwić sprawy do kuchni. Koty są matką z rodzeństwem więc znają się od zawsze, problem niedopasowania odpada. Kuwety mamy dwie, bardzo duże, kryte (jak były otwarte problem również istniał). Kot jest zdrowy tylko najwyraźniej… Wstydliwy 😀

    • Koci Tata napisał(a):

      Dobrze, że zrobiliście badania. A czy druga kuweta jest w ustronnym miejscu schowana? W końcu my również lubimy mieć wtedy spokój. 😀

  • Karolina napisał(a):

    Mam 10 letnią, sterylizowaną kotkę. Po wzięciu do domu ze wsi od razu korzystała z kuwety. Po kilku latach było załamanie u zaczęła sikać na łóżka.. przez to musiałam zmieniać kanapę 4 razy. Przez kolejne lata był spokój, aż do teraz. Od 8 miesięcy mieszkam z partnerem, kot jest z nim bardzo związany, ja traktuje ją jak dziecko. Codziennie ma zapewnione czesanie, zabawę, przytula się do nas prawie non stop. Kuweta czyszczona jest 2 razy dziennie (żwirek bentonitowy, kuweta duża, zabudowana, wszystko tak samo wyglada i jest ustawione od lat). Kicia miała zbyt wysokie pH moczu i kamienie struwitowe w pęcherzu, po zmianie diety (sierpień 2017) już jest wszystko w porządku (kot je rano karme sucha 70% mięsa, popołudniu ma gotowane mięso). Nie wiem już, gdzie może leżeć problem. Kot notorycznie sika na sofę w salonie, która już nadaje się do wyrzucenia (w żadne inne nieporządane miejsce się nie załatwia). Dodam, ze kupki nigdy nie zrobiła poza kuweta.

    • Koci Tata napisał(a):

      Cześć Karolina, fajnie opisałaś sytuację, która przedstawia problem. Na początku chciałbym zasugerować, abyś odstawiła suchą karmę na rzecz mokrej. Bardzo fajnie że podajesz kotu mięso, co bardzo się chwali, ale zastąpiłbym jeszcze suchą mokrą, a brzuszek kota będzie w pełni szczęśliwy.

      Przechodząc jednak zapytania. Warto zrobić ponownie dokładne badania, zwłaszcza pod kątem pęcherza.

      Drugą moją sugestią jest przyjrzenie się sofie, czy może miała kontakt z innymi kotami, może przez tą ilość kocich sików stała się drugą kuwetą, może zapach tej sofy był nieprzyjemny dla kota. Można wykonać łatwy test. spróbujcie przenieść sofę w takie miejsce, do którego kotka nie będzie miała dostępu. Wyobrażam sobie, że to może być trudne zadanie, ale istnieje szansa, że jak zniknie sofa, zniknie natychmiastowo problem, a wtedy pozostaje obserwacja, czy wszystko jest w porządku.

  • Mariusz napisał(a):

    Witam, wiele ciekawych wskazówek, moja kotka posikuje poza kuwetką, jest wysterylizowana i posiada dwie kuwetki zamkniętą i otwartą(z niej korzysta częściej) wizyty u weterynarzy nic nie dały, jedyny pomysł to przepisanie tabletek uspakajających ale kto chce kota faszerować profilaktycznie lekami na receptę?

  • Jola napisał(a):

    Ciekawy artykuł. U mnie, końcem zeszłego roku, był problem z “grubsza sprawa”. Miałam dwie kotki i dwie kuwety w różnych miejscach. Oczywiście każda korzystała z każdej, na zmianę, jak komu pasowało. Z dnia na dzień, jedna z nich “grubsza sprawę” zaczęła robić poza kuwetami, zazwyczaj obok, choć zdarzało się że znajdywalam niespodzianki w szafie.. po kilku dniach pobralam kał i polecialam na badania. Wszystko wyszło ok. Kot zdrowy. Po tygodniu druga kotka, ta która zawsze robiła grzecznie do kuwety, dostała biegunki. Wyladawalam z nią u weta. Dostała antybiotyk który nic nie pomógł a stan zdrowia drastycznie się pogarszal, doszła do tego wysoka gorączka, osowialość oraz brak apetytu. Okazało się że to był FIP śmiertelny dla kotów ;(. Dziś tej drugiej kotki już z nami niestety nie ma, co przeżyłam bardzo mocno. Z kolei ta pierwsza, po tygodniu od diagnozy FIP u drugiej, na nowo zaczęła ładnie robić do kuwety. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego że dawała mi znaki że ta chora jest chora(przy FIP w 1 tygodniu choroby zarazki mozna wykryc poprzez badanie kału)! To niesamowite.. dlatego ludzie, nie lekcewazcie tego typu sygnałów!!

    • Koci Tata napisał(a):

      Dziękuje za ten komentarz. Współczuję, że musiałaś uśpić kotkę, niestety również znam ten ból. Jeszcze raz dziękuję, że podzieliłaś się tym komentarzem. Oby pomógł innym.

  • Rzaba napisał(a):

    Hej, moja kotka niestety czasem podsikuje nam do łóżka. Nie wiem jaka dokladnie jest przyczyna, ale zawsze robi to nad ranem, kiedy jeszcze śpię. Podejrzewam, że moze to mieć zwiazek z jej ogromna checia przytulania sie i miziania. Zawsze budzi mnie wtulajac swoj pyszczek w moja twarz i glosno mruczac. Zazwyczaj z radoscia ja przytulam i glaszcze, ale czasem jestem zbyt zmeczona i spiaca zeby reagowac na jej zaczepki. I zazwyczaj po tej odtraconej milosci kotka sika na posciel ;( co z tym zrobic? bo z jednej strony jest slodka ale to to milosna terrorystka 😀 czy moze przyczyna lezy jeszcze gdzies indziej? Dodam ze w trakcie dnia milosci i uwagi dostaje bardzo duzo.

    • Koci Tata napisał(a):

      Hej, na początku zawsze warto nawet profilaktycznie zrobić badania – lepiej dmuchać na zimne. Twoja sytuacja przypomina mi problem, który miałem z obecnym tymczasem Józią. Wydawało mi się również, że dużo czasu jej poświęcam, ale według niej niewystarczająco.

      Nauczyłem się codziennie wstawać kilkanaście minut wcześniej, aby ją wydrapać itp. Jak wracam z pracy to również minimum 10 minut pieszczot. Następnie staram się ją zaczepiać, poprzez zabawę czy głaskanie, nawet jak jest tym średnio zainteresowana. Przed spaniem staram się również ją zmęczyć myszą, bo umie aportować.

      Podsumowując.

      Najtaniej i najszybciej będzie, jak postarasz się jeszcze więcej uwagi jej zwrócić. Zabawka typu wędka, może jakaś interaktywna. Jednakże warto również ją zbadać u weterynarza, ponieważ podłoża mogą być różne. Na początku takie kroki bym podjął. Jeżeli kotka w badaniach wyjdzie będzie zdrowa, a zwiększenie uwagi nie pomoże, daj proszę znać. Pomyślę, jak Wam pomóc.

  • Karolina napisał(a):

    Mega pomocny wpis! U mnie okazało się, ze kot sika poza kuwetą, bo niestety miał zapalenie pęcherza. Kociarze, pamiętajcie, zeby badać swoje futrzaki, to jest najważniejsze 🙂

  • Ola napisał(a):

    Przygarnęłam 4 i o ile 2 małe nauczyły się korzystać tylko z kuwety to jak poczują że 1 nasikał w jakieś miejsce to poprawiają po nim… Mam spokojnego kochanego tatusia, 2 jego dzieci i 3 może być nie jego i z innego miotu bo jest starsze od tamtych.
    Ponieważ mam dużo zakamarków i nie nadazalam że sprzataniem trzymam je tylko w salonie czy to je może stresowac? Mają zabawki i zaglądam do nich ale nie mogę im poświęcić kilka h dziennie. Chcę je przezimować jak je zgarnelam z pod tarasu małe się trzęsły jak galareta byłam odrazu u weta i dał im coś na odporność bo kichały, odpchlil je itd co jeszcze mogę zrobić? Mają 2 kuwety. Nie zasypują swoich odchodów coraz częściej 🙁 z góry dziękuję za radę

    • Koci Tata napisał(a):

      Cześć Olu, na początku chciałbym Tobie pogratulować człowieczeństwa i odwagi, ponieważ uratowałaś 4 kocie kuperki. Skontaktowałem się z Tobą poprzez email, ponieważ mam sporo pytań i zapewne dyskusja będzie długa.

  • Ania napisał(a):

    Mój kocik po kastracji załatwiał się do kuwety, ale też zdarzało mu się siusiać na palnik kuchenki gazowej, trwało to 3-4 dni po czym wszystko wróciło do normy. Co do żwirku to na początku kupowałam silikonowy, ale też nie mogłam patrzeć na te żółte granulki i systematycznie je usuwałam, a opakowanie starczało mi na tydzień, więc nie było to opłacalne. Teraz kupuje drewniany lub bentonitowy. Czekam na więcej ciekawych porad.
    Pozdrawiam wraz z kotem Ozyrysem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *